Kredyty hipoteczne od lat stanowią kluczowy instrument finansowy dla osób marzących o własnym M. Jednakże, dynamika polskiego rynku nieruchomości, kształtowana przez liczne czynniki ekonomiczne, polityczne i społeczne, wpływa na ich dostępność i koszt. Pytanie o to, o ile procent wzrosły kredyty hipoteczne, jest obecnie jednym z najczęściej zadawanych przez potencjalnych kredytobiorców i właścicieli nieruchomości. Zrozumienie mechanizmów rządzących tym wzrostem jest kluczowe dla podejmowania świadomych decyzji finansowych.
Obserwujemy znaczące zmiany w oprocentowaniu kredytów hipotecznych, które bezpośrednio przekładają się na wysokość rat. Wpływ na to mają przede wszystkim stopy procentowe ustalane przez Radę Polityki Pieniężnej. W okresach podwyższonej inflacji, bank centralny często podnosi stopy, aby schłodzić gospodarkę. To z kolei skutkuje wzrostem oprocentowania kredytów, w tym hipotecznych, ponieważ ich oprocentowanie jest zazwyczaj powiązane ze stawką WIBOR. Wzrost tej stawki o kilkanaście punktów procentowych w krótkim czasie oznacza dla wielu kredytobiorców kilkuset złotych wyższą ratę miesięcznie.
Dodatkowo, na koszt kredytu hipotecznego wpływają marże bankowe, które również podlegają fluktuacjom rynkowym. Banki, oceniając ryzyko kredytowe, uwzględniają obecną sytuację gospodarczą, inflację oraz prognozy dotyczące przyszłych stóp procentowych. W niepewnych czasach marże mogą ulegać zwiększeniu, co dodatkowo podnosi całkowity koszt zobowiązania.Analiza historycznych danych pokazuje, że wzrosty oprocentowania nie są zjawiskiem jednorazowym, ale procesem, który może trwać przez wiele miesięcy, a nawet lat, znacząco modyfikując krajobraz dostępności kredytów hipotecznych.
Jak zmieniły się koszty kredytów hipotecznych w ciągu ostatniego roku
Analizując ostatni rok, nie sposób nie zauważyć znaczącego wzrostu kosztów związanych z zaciąganiem kredytów hipotecznych. Głównym motorem napędowym tych zmian była polityka pieniężna prowadzona przez Radę Polityki Pieniężnej, która w odpowiedzi na utrzymującą się wysoką inflację, kilkukrotnie podnosiła stopy procentowe. Te decyzje bezpośrednio przełożyły się na wysokość wskaźnika WIBOR 3M i WIBOR 6M, który jest podstawą oprocentowania większości kredytów hipotecznych w Polsce.
Wzrost stóp procentowych oznaczał, że oprocentowanie kredytów hipotecznych, które jeszcze niedawno oscylowało w granicach kilku procent, znacząco wzrosło, często przekraczając dwucyfrowe wartości. Dla wielu rodzin, które zaciągnęły kredyt na kilka lub kilkanaście lat, oznaczało to drastyczny wzrost miesięcznej raty. Niektóre źródła podają, że w szczytowym momencie wzrostu stóp procentowych, rata mogła wzrosnąć nawet o kilkadziesiąt procent w porównaniu do okresu niskich stóp. To zjawisko wywołało falę dyskusji na temat zdolności kredytowej Polaków i realności zaspokojenia potrzeb mieszkaniowych w obecnych warunkach.
Oprócz oprocentowania, na całkowity koszt kredytu wpływają również inne czynniki, takie jak marże bankowe czy koszty ubezpieczeń. Chociaż marże bankowe nie ulegały tak dynamicznym zmianom jak stopy procentowe, to w obliczu podwyższonego ryzyka rynkowego i większych kosztów pozyskiwania kapitału przez banki, również one mogły ulec niewielkim korektom w górę. Banki starają się również zabezpieczyć przed potencjalnymi stratami wynikającymi z dalszych wahań stóp procentowych, co również może wpływać na politykę cenową kredytów hipotecznych. Warto podkreślić, że wzrosty te nie były rozłożone równomiernie na wszystkie produkty, a niektóre z nich mogły być bardziej wrażliwe na zmiany niż inne.
Wpływ inflacji na oprocentowanie kredytów hipotecznych

O ile procent wzrosły kredyty hipoteczne?
Rada Polityki Pieniężnej, jako organ odpowiedzialny za stabilność cen, reaguje na wysoki poziom inflacji poprzez podnoszenie stóp procentowych. Podstawowa stopa referencyjna, zwana stopą referencyjną NBP, jest punktem wyjścia dla ustalania innych stóp procentowych w gospodarce, w tym wspomnianego już wskaźnika WIBOR. Wzrost stóp procentowych NBP bezpośrednio przekłada się na wzrost WIBOR-u, który jest kluczowym elementem oprocentowania kredytów hipotecznych. W efekcie, kredyty hipoteczne stają się droższe, a miesięczne raty dla kredytobiorców znacząco rosną.
W okresach silnej presji inflacyjnej, banki często stosują również wyższe marże, aby zminimalizować swoje ryzyko. Dodatkowo, banki mogą preferować kredyty oparte na oprocentowaniu zmiennym, które lepiej odzwierciedlają aktualne warunki rynkowe i pozwalają na szybsze reagowanie na zmiany stóp procentowych. Z perspektywy kredytobiorcy, wysoka inflacja oznacza nie tylko droższy kredyt, ale także konieczność posiadania wyższej zdolności kredytowej, ponieważ banki przy ocenie wniosku uwzględniają również realny koszt życia i bieżące wydatki gospodarstwa domowego, które również rosną w wyniku inflacji.
Jakie są prognozy dotyczące przyszłych zmian oprocentowania kredytów hipotecznych
Prognozowanie przyszłych zmian oprocentowania kredytów hipotecznych jest zadaniem złożonym, wymagającym analizy wielu zmiennych ekonomicznych i politycznych. Obecnie obserwujemy pewne oznaki stabilizacji, a nawet potencjalne sygnały obniżek stóp procentowych, co mogłoby przynieść ulgę kredytobiorcom. Jednakże, stabilność ta jest warunkowa i zależy od dalszego rozwoju sytuacji makroekonomicznej, w tym przede wszystkim od dynamiki inflacji.
Jeśli inflacja będzie nadal spadać i zbliżać się do celu inflacyjnego RPP, istnieje realna szansa na stopniowe obniżanie stóp procentowych. Taki scenariusz oznaczałby zmniejszenie oprocentowania kredytów hipotecznych i tym samym obniżenie miesięcznych rat. Banki, obserwując te tendencje, mogą również zacząć ostrożnie korygować swoje marże, aby pozostać konkurencyjnymi na rynku. Jednakże, proces ten prawdopodobnie będzie stopniowy, a powrót do poziomu oprocentowania sprzed okresu gwałtownych podwyżek może potrwać.
Z drugiej strony, nie można wykluczyć scenariuszy, w których inflacja pozostaje uporczywa lub pojawiają się nowe czynniki destabilizujące gospodarkę. W takim przypadku, Rada Polityki Pieniężnej może zdecydować o utrzymaniu stóp procentowych na obecnym poziomie lub nawet o ich ponownym podniesieniu. Warto również pamiętać o globalnych czynnikach makroekonomicznych, takich jak polityka monetarna głównych banków centralnych na świecie, która również może wpływać na polski rynek i stopy procentowe. Ponadto, sytuacja geopolityczna i związane z nią ryzyka mogą generować niepewność, która będzie wpływać na decyzje banków dotyczące marż i polityki kredytowej.
Czynniki wpływające na wzrost kosztów kredytów hipotecznych dla przewoźników
Wzrost kosztów kredytów hipotecznych dotyka nie tylko indywidualnych konsumentów, ale również przedsiębiorców, w tym firmy transportowe i logistyczne, które często potrzebują finansowania na zakup lub modernizację floty pojazdów, infrastruktury magazynowej czy nieruchomości biurowych. Dla przewoźników, kredyt hipoteczny może być kluczowym elementem finansowania strategicznych inwestycji, a jego koszt ma bezpośredni wpływ na rentowność działalności.
Podobnie jak w przypadku kredytów konsumenckich, oprocentowanie kredytów hipotecznych dla firm jest ściśle powiązane ze stopami procentowymi ustalanymi przez Radę Polityki Pieniężnej. W okresach podwyższonej inflacji i podnoszenia stóp procentowych przez bank centralny, koszty finansowania dla przedsiębiorstw również rosną. To oznacza, że przewoźnicy muszą liczyć się z wyższymi ratami kredytowymi, co może obciążać ich budżety i ograniczać możliwości inwestycyjne.
Dodatkowo, banki przy ocenie wniosków kredytowych składanych przez firmy, analizują ich kondycję finansową, historię kredytową, a także perspektywy rozwoju branży. W sektorze transportowym, koszty paliwa, utrzymania pojazdów, ubezpieczeń oraz wynagrodzeń pracowników stanowią istotne pozycje w bilansie firmy. Wzrost tych kosztów, spowodowany między innymi inflacją, może wpływać na ocenę ryzyka przez banki i skutkować wyższymi marżami kredytowymi. Warto również zauważyć, że firmy transportowe często korzystają z finansowania zewnętrznego nie tylko na nieruchomości, ale także na zakup środków trwałych, takich jak ciężarówki, gdzie również mogą występować podobne tendencje wzrostu kosztów finansowania.
Jakie są realne przykłady wzrostu oprocentowania kredytów hipotecznych
Aby lepiej zrozumieć skalę zjawiska wzrostu oprocentowania kredytów hipotecznych, warto przyjrzeć się konkretnym, choćby hipotetycznym, przykładom ilustrującym zmiany w ratach. Weźmy pod uwagę kredyt hipoteczny zaciągnięty na kwotę 300 000 zł na okres 25 lat. W okresie niskich stóp procentowych, gdy oprocentowanie wynosiło około 2-3% w skali roku, miesięczna rata mogła wynosić w przybliżeniu od 1400 do 1600 zł. Jest to kwota, która dla wielu gospodarstw domowych była osiągalna i pozwalała na realizację marzenia o własnym mieszkaniu.
Jednakże, w okresie podwyższonej inflacji i gwałtownego wzrostu stóp procentowych, oprocentowanie tego samego kredytu mogło wzrosnąć do poziomu 8-10% rocznie. W takim przypadku, miesięczna rata mogłaby wzrosnąć nawet do około 2200-2500 zł. To oznacza wzrost raty o kilkaset, a nawet ponad tysiąc złotych miesięcznie. Tak znacząca różnica w obciążeniu finansowym dla gospodarstwa domowego może być trudna do udźwignięcia i często wymaga od kredytobiorców rezygnacji z innych wydatków, poszukiwania dodatkowych źródeł dochodu, a w skrajnych przypadkach nawet rozważenia sprzedaży nieruchomości.
Kolejnym przykładem może być kredyt zaciągnięty na zakup nieruchomości w dużym mieście, gdzie ceny są wyższe, a tym samym kwota kredytu jest większa. Jeśli dla przykładu, kredyt wynosił 500 000 zł, przy oprocentowaniu 2.5%, rata wynosiła około 2300 zł. Po wzroście oprocentowania do 9%, ta sama rata mogłaby wzrosnąć do około 4000 zł. Jest to wzrost o niemal 75%, co pokazuje, jak bardzo zmiany w stopach procentowych mogą wpływać na dostępność kredytów hipotecznych i obciążenie finansowe dla kredytobiorców. Warto pamiętać, że te przykłady są uproszczone i rzeczywiste raty mogą się różnić w zależności od konkretnej oferty banku, marży, rodzaju rat (malejące lub annuitetowe) oraz innych opłat.
Kiedy można spodziewać się spadku oprocentowania kredytów hipotecznych
Kwestia spadku oprocentowania kredytów hipotecznych jest obecnie gorącym tematem wśród osób planujących zakup nieruchomości lub tych, którzy już posiadają zobowiązanie hipoteczne. Odpowiedź na pytanie, kiedy możemy spodziewać się takiej zmiany, nie jest jednoznaczna i zależy od wielu czynników makroekonomicznych. Głównym wyznacznikiem jest polityka pieniężna prowadzona przez Radę Polityki Pieniężnej (RPP), która reaguje na inflację i ogólną kondycję gospodarki.
Obecnie obserwujemy pewne oznaki dezinflacji, czyli spowolnienia tempa wzrostu cen. Jeśli ten trend się utrzyma, a inflacja będzie systematycznie spadać w kierunku celu inflacyjnego RPP (który wynosi 2.5% z dopuszczalnym przedziałem odchyleń), istnieje realna szansa na stopniowe obniżki stóp procentowych. Banki, kierując się tymi sygnałami i prognozami, mogą zacząć ostrożnie redukować oprocentowanie kredytów hipotecznych. Jednakże, proces ten najprawdopodobniej będzie stopniowy i rozłożony w czasie. Nie należy spodziewać się nagłych, drastycznych obniżek.
Ważnym czynnikiem jest również stabilność gospodarcza i polityczna, zarówno w kraju, jak i na arenie międzynarodowej. Niespodziewane wydarzenia, takie jak kryzysy geopolityczne, gwałtowne wzrosty cen surowców czy nieprzewidziane zmiany na rynkach finansowych, mogą wpłynąć na decyzje RPP i banków. Scenariusz obniżek stóp procentowych jest najbardziej prawdopodobny w sytuacji, gdy inflacja będzie trwale spadać, a gospodarka będzie wykazywać oznaki stabilnego wzrostu. Należy jednak pamiętać, że rynek kredytowy jest dynamiczny, a prognozy mogą ulec zmianie. Dlatego kluczowe jest śledzenie bieżących informacji ekonomicznych i analiz ekspertów.
Jakie są główne przyczyny wzrostu oprocentowania kredytów hipotecznych
Wzrost oprocentowania kredytów hipotecznych, który obserwujemy w ostatnich latach, jest zjawiskiem złożonym, uwarunkowanym szeregiem powiązanych ze sobą czynników. Bez wątpienia, kluczową rolę odgrywa tutaj polityka pieniężna prowadzona przez bank centralny, czyli Radę Polityki Pieniężnej (RPP). W reakcji na utrzymującą się wysoką inflację, RPP wielokrotnie podnosiła stopy procentowe, co stanowi podstawowy mechanizm wpływu na koszt pieniądza w gospodarce.
Wyższe stopy procentowe NBP bezpośrednio przekładają się na wzrost wskaźnika WIBOR (Warszawski Wskaźnik Rentowności), który jest podstawą oprocentowania większości kredytów hipotecznych w Polsce. WIBOR 3M i WIBOR 6M, będące wskaźnikami oprocentowania na rynku międzybankowym, odzwierciedlają koszty pozyskania kapitału przez banki. Gdy te koszty rosną, banki przerzucają je na swoich klientów w postaci wyższego oprocentowania kredytów hipotecznych. W okresach znaczących podwyżek stóp procentowych, oprocentowanie kredytów mogło wzrosnąć nawet dwu-, a nawet trzykrotnie.
Dodatkowo, oprócz podstawowej stopy procentowej, na koszt kredytu hipotecznego wpływają również marże bankowe. W okresach zwiększonej niepewności gospodarczej, podwyższonej inflacji i ryzyka kredytowego, banki mogą decydować się na podnoszenie swoich marż. Jest to sposób na zabezpieczenie się przed potencjalnymi stratami i zapewnienie sobie odpowiedniego zysku. Warto również wspomnieć o ogólnej sytuacji rynkowej, która wpływa na dostępność kapitału dla banków. Czynniki globalne, takie jak polityka głównych banków centralnych, sytuacja na rynkach finansowych czy napięcia geopolityczne, również mogą mieć pośredni wpływ na oprocentowanie kredytów hipotecznych w Polsce.
Analiza porównawcza oprocentowania kredytów hipotecznych w różnych bankach
W obliczu rosnących kosztów kredytów hipotecznych, porównywanie ofert różnych banków staje się kluczowe dla każdego potencjalnego kredytobiorcy. Chociaż główne czynniki wpływające na oprocentowanie, takie jak stopy procentowe NBP i wskaźnik WIBOR, są takie same dla wszystkich banków, to istnieją różnice w oferowanych marżach, prowizjach i dodatkowych opłatach, które mogą znacząco wpłynąć na całkowity koszt kredytu.
Obecnie, gdy oprocentowanie kredytów hipotecznych jest wysokie, banki mogą oferować nieco niższe marże w ramach promocji lub dla klientów posiadających już inne produkty bankowe. Niektóre instytucje mogą również skupiać się na promowaniu kredytów o stałym oprocentowaniu, które choć początkowo mogą wydawać się droższe, oferują większą stabilność rat przez określony czas, co jest cenne w niepewnych czasach. Inne banki mogą preferować oferty ze zmiennym oprocentowaniem, które lepiej odzwierciedlają aktualne warunki rynkowe.
Podczas porównywania ofert, należy zwrócić uwagę nie tylko na wskaźnik oprocentowania, ale także na:
- Wysokość marży bankowej, która jest stałym elementem oprocentowania.
- Wysokość prowizji za udzielenie kredytu, która jest naliczana jednorazowo.
- Koszty ubezpieczeń, które są często wymagane przez banki (np. ubezpieczenie nieruchomości, ubezpieczenie na życie).
- Opłaty za prowadzenie rachunku, karty kredytowe czy inne produkty dodatkowe, które bank może oferować w pakiecie.
- RRSO (Rzeczywista Roczna Stopa Oprocentowania), która uwzględnia wszystkie koszty kredytu i pozwala na najbardziej obiektywne porównanie różnych ofert.
Warto również pamiętać, że banki mogą mieć różne wymagania dotyczące zdolności kredytowej, wkładu własnego czy dokumentacji potrzebnej do złożenia wniosku. Dlatego najlepiej jest uzyskać oferty od kilku instytucji i dokładnie je przeanalizować, korzystając z pomocy doradcy kredytowego, jeśli jest taka potrzeba.
Jakie są alternatywne formy finansowania zakupu nieruchomości
W sytuacji, gdy kredyty hipoteczne stają się coraz droższe, a ich dostępność może być ograniczona, wiele osób zaczyna rozglądać się za alternatywnymi formami finansowania zakupu nieruchomości. Choć tradycyjny kredyt hipoteczny jest nadal najpopularniejszym rozwiązaniem, istnieją inne opcje, które mogą okazać się atrakcyjne w zależności od indywidualnej sytuacji finansowej i potrzeb kupującego.
Jedną z możliwości jest kredyt konsolidacyjny, który pozwala na połączenie kilku mniejszych zobowiązań finansowych w jeden większy kredyt. Choć zazwyczaj nie jest on przeznaczony stricte na zakup nieruchomości, może pomóc w uwolnieniu środków, które następnie można przeznaczyć na wkład własny do kredytu hipotecznego. Inną opcją mogą być pożyczki gotówkowe, jednak ze względu na ich wysokie oprocentowanie i krótszy okres spłaty, zazwyczaj nie są one opłacalnym rozwiązaniem na pokrycie dużej części kosztów zakupu nieruchomości.
Coraz większą popularność zyskują również programy rządowe wspierające zakup pierwszego mieszkania, które mogą oferować preferencyjne warunki kredytowania lub dopłaty do rat. Warto śledzić aktualne informacje o tego typu inicjatywach, ponieważ mogą one znacząco obniżyć koszty zakupu nieruchomości. Dla osób posiadających już inne nieruchomości, alternatywą może być hipoteka na nieruchomości, czyli kredyt zabezpieczony na posiadanym majątku. Pozwala to na uzyskanie większej kwoty niż w przypadku standardowej pożyczki gotówkowej, a oprocentowanie może być niższe.
W przypadku przedsiębiorców, alternatywne źródła finansowania mogą obejmować leasing nieruchomości, który pozwala na użytkowanie nieruchomości w zamian za regularne opłaty, z opcją wykupu po zakończeniu umowy. Inne opcje to inwestycje z funduszami private equity, czy spółki celowe, które mogą być interesujące dla większych inwestorów. Warto również rozważyć możliwość pozyskania środków od rodziny lub znajomych, choć wymaga to jasnych ustaleń i formalnych umów, aby uniknąć nieporozumień w przyszłości.
Jakie są konsekwencje wzrostu kosztów kredytów hipotecznych
Wzrost kosztów kredytów hipotecznych niesie ze sobą szereg istotnych konsekwencji, zarówno dla indywidualnych kredytobiorców, jak i dla całego rynku nieruchomości oraz gospodarki. Najbardziej bezpośrednim skutkiem jest znaczące obciążenie finansowe dla osób posiadających już kredyt lub planujących jego zaciągnięcie. Wyższe raty oznaczają mniejszą kwotę dostępną na inne wydatki, co może prowadzić do ograniczenia konsumpcji i obniżenia poziomu życia.
Dla osób marzących o własnym M., wysokie oprocentowanie i konieczność posiadania większego wkładu własnego (często wynikającego z konieczności pokrycia wyższej raty z własnych środków w razie wzrostu oprocentowania) mogą oznaczać odroczenie tej decyzji na nieokreślony czas. Może to prowadzić do spadku popytu na rynku nieruchomości, co z kolei wpływa na ceny. W okresach wysokich kosztów kredytowania, ceny nieruchomości mogą przestać rosnąć lub nawet zacząć spadać, ponieważ dostępność finansowania staje się kluczowym czynnikiem ograniczającym.
Konsekwencje wzrostu kosztów kredytów hipotecznych obejmują również potencjalne problemy z płynnością finansową banków. Choć banki starają się dywersyfikować swoje portfele kredytowe, znaczący wzrost liczby kredytobiorców mających trudności ze spłatą może stanowić wyzwanie. Może to skłonić banki do zaostrzenia polityki kredytowej, co dodatkowo ograniczy dostępność finansowania. W szerszej perspektywie, spowolnienie na rynku nieruchomości może mieć negatywny wpływ na branże powiązane, takie jak budownictwo, handel materiałami budowlanymi czy usługi wykończeniowe. Spadek aktywności w tych sektorach może przyczynić się do wzrostu bezrobocia.
Jakie są różnice w oprocentowaniu kredytów hipotecznych w złotówkach i walutach obcych
Historycznie, kredyty hipoteczne w walutach obcych, takich jak frank szwajcarski czy euro, cieszyły się popularnością ze względu na niższe oprocentowanie w porównaniu do kredytów w złotówkach. Jednakże, taka forma finansowania wiąże się z istotnym ryzykiem walutowym. Wahania kursów walut mogą prowadzić do drastycznego wzrostu raty, nawet jeśli oprocentowanie kredytu pozostaje niskie.
W przypadku kredytów w złotówkach, oprocentowanie jest ściśle powiązane z wskaźnikami takimi jak WIBOR, które z kolei zależą od stóp procentowych ustalanych przez Radę Polityki Pieniężnej. W okresach podwyższonej inflacji i podnoszenia stóp procentowych przez NBP, oprocentowanie kredytów złotowych znacząco wzrosło. Jednakże, nawet w takich warunkach, kredyty w złotówkach oferują większą przewidywalność i bezpieczeństwo, ponieważ ryzyko kursowe jest wyeliminowane.
Kredyty w walutach obcych, pomimo potencjalnie niższego oprocentowania, niosą ze sobą ryzyko wzrostu wartości raty w przypadku osłabienia się złotówki. Przykładem jest historia kredytów we frankach szwajcarskich, gdzie gwałtowny wzrost kursu tej waluty doprowadził do drastycznego wzrostu rat i problemów wielu kredytobiorców. Obecnie, ze względu na doświadczenia z przeszłości oraz zaostrzone regulacje prawne, banki w Polsce znacznie rzadziej oferują kredyty hipoteczne w walutach obcych dla klientów indywidualnych.
Obecnie, polskie banki oferują głównie kredyty hipoteczne w złotówkach. Oprocentowanie takich kredytów składa się ze zmiennej stopy referencyjnej (np. WIBOR 3M lub 6M) oraz stałej marży banku. W ostatnim czasie, ze względu na podwyższoną inflację i działania Rady Polityki Pieniężnej, stopy procentowe znacząco wzrosły, co przełożyło się na wyższe oprocentowanie kredytów hipotecznych w złotówkach. Kredyty w walutach obcych są dostępne w ograniczonym zakresie i zazwyczaj skierowane do osób prowadzących działalność gospodarczą i posiadających dochody w danej walucie, co pozwala im na zabezpieczenie się przed ryzykiem walutowym.
O ile procent wzrosły kredyty hipoteczne uwzględniając okres pandemii
Okres pandemii COVID-19 oraz jego następstwa miały znaczący wpływ na rynek kredytów hipotecznych. Na początku pandemii, w celu pobudzenia gospodarki, banki centralne na całym świecie, w tym w Polsce, obniżyły stopy procentowe do historycznie niskich poziomów. To z kolei przełożyło się na bardzo atrakcyjne oprocentowanie kredytów hipotecznych, które osiągnęły swoje minima. Kredyty w złotówkach były wówczas dostępne przy oprocentowaniu często poniżej 2%.
Jednakże, po ustabilizowaniu się sytuacji i pojawieniu się globalnych problemów inflacyjnych, które zostały spotęgowane przez zakłócenia w łańcuchach dostaw i inne czynniki związane z pandemią, RPP rozpoczęła cykl podwyżek stóp procentowych. Ten proces rozpoczął się pod koniec 2021 roku i trwał przez kolejne miesiące. W rezultacie, oprocentowanie kredytów hipotecznych w złotówkach, które jeszcze niedawno było bardzo niskie, wzrosło kilkukrotnie, osiągając poziomy dwucyfrowe w najgorszym momencie. Wzrost ten można liczyć w punktach procentowych, a w stosunku procentowym oznacza to nawet kilkukrotne zwiększenie kosztu kredytu.
Analizując okres od początku pandemii do jej późniejszej fazy, można mówić o znaczącym wahnięciu. Kredyty hipoteczne najpierw stały się bardzo tanie, a następnie bardzo drogie. Jeśli porównamy oprocentowanie z okresu największych obniżek stóp procentowych (np. 2021 rok) do okresu ich największych podwyżek (np. koniec 2022 roku), wzrost oprocentowania można liczyć w kilkuset procentach. Na przykład, z poziomu około 2% do poziomu 8-10%. Oznacza to, że rata kredytu mogła wzrosnąć nawet o kilkadziesiąt procent, w zależności od kwoty kredytu i okresu jego spłaty. Zatem, okres pandemii nie był okresem jednolitego wzrostu, ale raczej gwałtownego spadku oprocentowania, po którym nastąpił równie gwałtowny wzrost.





